Dialog w Kościele i o Kościele
Czy w Kościele jako Ciele Chrystusa w ogóle potrzebny jest dialog? ? od tego pytania Anny Gruszeckiej, dziennikarki Radia Merkury, rozpoczęła się kolejna dyskusja z cyklu Areopag na Freta pt. ?Nic o nas bez nas, czyli dialog wewnątrz Kościoła?.
Siostra
Prof. Barbara Chyrowicz podkreśliła, że przynależność do wspólnoty
Kościoła jest dobrowolna, każdy ma prawo do niej dołączyć, ale
nie ma obowiązku w niej trwać. Podstawowym warunkiem rozpoczęcia
dialogu wewnątrz Kościoła jest miłość chrześcijanin do ich Kościoła,
który jest przecież ?świętą instytucją zdecydowanie nieświętych
ludzi?. Jako przykład dialogu, który ma wpływ na nauczanie Kościoła,
ks. Józef Kloch rzecznik episkopatu podał kwestię zapłodnienia in
vitro, w sprawie której biskupi konsultują się ze specjalistami i
lekarzami. Co więcej, listy pasterskie dotyczące aspektu moralnego
in vitro, są pisane właśnie przez lekarzy i bioetyków ? dodał
ksiądz Piotr Sadkiewicz, nagrodzony niedawno tytułem proboszcza roku.
Siostra Chyrowicz odpierała zarzuty o zmienność nauczania Kościoła: ?Kościół próbuje interpretować nowe wyzwania etyczne według objawienia i tradycji, bo w sprawie antykoncepcji i in vitro nie ma prawdy objawionej. Nasza wiedza się rozwija, więc nauczanie oparte o dostępną wiedzę, na miarę naszego rozeznania, może ulegać korektom, ale norma ? w tym przypadku chęć chronienia życia ? pozostaje niezmiennie ta sama? - tłumaczyła.
Ciekawym wątkiem okazały się relacje poszczególnych ?stanów? Kościoła., ks. Kloch, zapewniał o tym, że biskupi w czasie obrad zwracają się do siebie bezpośrednio i z życzliwością. Zastrzegł iż tytuły grzecznościowe w relacjach z wiernymi nie powinny zaburzać komunikatywności wypowiedzi. Moderator dyskusji Anna Gruszecka stawiała zarzut iż wielu biskupów zwracało się do niej, jako dziennikarki, bezosobowo według niej był to przejaw braku szacunku do kobiet. Profesor Barbara Chyrowicz ubolewała nad odnoszeniem się księży do sióstr zakonnych. Według niej młodzi klerycy i księża uczą się tego od starszych kapłanów. Ksiądz Sadkiewicz wyznał, że pozwolił starszej pani pocałować swą rękę, kiedy powiedziała, że całuje nie jego, a kapłaństwo; natomiast w mieście od nieznajomych młodych osób zdarza mu się usłyszeć niecenzuralne słowa na swój temat.
Na pytanie publiczności o formację w seminariach Ks. Piotr Sadkiewicz stwierdził, że klerycy często izolują się od ludzi, pozostają we ?własnym towarzystwie, a takie podejście później pozostaje. Również ksiądz Józef Kloch zauważył, że ksiądz jest często niedostępny dla swoich parafian.
Dziedzictwo Soboru
Ojciec Maciej Kosiec moderator drugiej części spotkania pytał o ocenę recepcji Soboru Watykańskiego II. Według redaktora Adama Szostkiewicza został on zwołany w ostatniej chwili ? musiał odpowiedzieć na pytanie, jak głosić ewangelię we współczesnym świecie. Sobór pobudził w Kościele ogromną energię! ? powiedział Szostkiewicz, ale w Polsce jego recepcja była ograniczona tylko do elit, a to dlatego, że dzieło soborowe nie przyszło do wolnej Polski i jego wprowadzanie było odkładane na dogodniejszy moment historii. Podkreślił, że katolicyzm na przykład na Wyspach Brytyjskich już przed soborem był bardziej otwarty, z szacunkiem i uznaniem odnoszący się do świeckich. Odniósł się do wypowiedzi Jarosława Gowina o potrzebie zwołania trzeciego soboru ? jego zdaniem Kościół powszechny dojrzał już do następnego soboru, ale Kościół w Polsce nie dokończył jeszcze wcielać w życie postanowień Vaticanum Secundum. Redaktor zwrócił uwagę na nieoficjalne i oddolne odchodzenie od reformy soboru przez wielu wpływowych ludzi Kościoła.
Alina Petrowa-Wasilewicz wskazywała na owoce soboru: większość wolontariuszy w Polsce związanych jest z Kościołem. Jednak do nieodrobionych lekcji zaliczyła ustalanie składu komisji episkopatu, jako przykład podając Komisję ds. Rodziny, w której nie ma ani jednej kobiety, a są prawie wyłącznie księża.
Reformę
liturgii widzianą oczami młodego ministranta wspominał ks. Kloch,
w jego odczuciu była to bardzo pozytywna zmiana. ?Też odetchnąłem
z ogromną ulgą, gdy przeszliśmy na polski? ? zgadzał się Adam
Szostkiewicz. Paweł Milcarek, redaktor dwumiesięcznika Chrystianitas,
przypominał, że tradycja polega na przekazywaniu daru,
a nie na ?konserwowaniu?. Wspominał też słowa Jana Pawła II,
który przestrzegał przed instrumentalizowaniem liturgii, bo to ją
niszczy i desakralizuje. Jej celem nie jest wszak miłe poczucie wspólnoty,
ale spotkanie z Bogiem.
Jakie wyzwania stoją dziś przed Kościołem?
Alina Petrowa-Wasilewicz jako pierwsze wyzwanie wymieniła laicyzację. Podkreślając rolę świadectwa, powiedziała: ?Potrzeba nam wychodzić na targowiska świata?. Polemizowała z wcześniejszymi zarzutami Szostkiewicza o nadmierną asertywność dzisiejszych katolików, również papieża, którzy w jego opinii wzmacniają własną tożsamość kosztem soborowej otwartości i dialogu z innymi. Nadszedł właśnie czas asertywności, bo świat nie wierzy dziś w istnienie prawdy i potrzeba mocnego, zdecydowanego głosu Kościoła - zauważyła Alina Petrowa-Wasilewicz. Również Paweł Milcarek stwierdził, że ?chrześcijaństwo nie jest wydzieleniem się ze świata i ratowaniem jego cząstki?, że nie powinno pełnić tylko roli przyzwoitki, która mówi, czego się nie powinno robić. Wszyscy zgodzili się, że najważniejsze jest dziś chrześcijaństwo ewangeliczne ? świadectwo własnego życia.
Odnosząc się do idei dialogu ze światem, Paweł Milcarek wskazywał
cel, jaki przyświecał starożytnym myślicielom w podejmowaniu dialogu:
?Muszę wiedzieć, jak jest, żeby wiedzieć, jak żyć?. Nie chodzi
więc o negocjowanie czegoś, osiągnięcie kompromisu, ale o dążenie
do Logosu ? do prawdy. Nie zgodził się z red. Szostkiewiczem, który
twierdził, że dialog powinno się podejmować bezinteresownie, tylko
dla poznania drugiego człowieka.
-To nieuczciwe, by pozostać tylko przy określeniu swojej tożsamości,
należy doceniając siebie i innych ludzi szukać razem prawdy ? wyjaśniał
Milcarek.












