10 listopada odbyło się drugie spotkanie Areopagu, tym razem o problemie dialogu judaizmu z chrześcijaństwem. Zaproszeni specjaliści i wyznawcy oraz tłumy słuchaczy zastanawiali się wspólnie czy żydzi i chrześcijanie rzeczywiście zmierzają różnymi drogami do jednego Boga.
Spotkanie rozpoczęło się koncertem zespołu Gaamera, który zachwycił słuchaczy mieszanką jazzowej awangardy, rocka i muzyki żydowskiej. Półgodzinny występ artystów nagrodzono gromkimi brawami.
Po krótkiej przerwie schola akademicka duszpasterstwa odśpiewała pieśń ?Modlitwa szabasowa?, która była jednocześnie wspólną modlitwą zgromadzonych. Tuż potem rozpoczęła się właściwa część spotkania ? dyskusja panelowa o duchowości żydowskiej i chrześcijańskiej. Na początku Marek Jeżowski oraz Miriam Gonczarska przedstawili zróżnicowane środowisko żydowskie. Sami należący do dwóch odłamów ? reformowanego i ortodoksyjnego, różnią się m.in bardziej lub mniej restrykcyjnym podejściem do Talmudu (jedna z podstawowych ksiąg judaizmu, komentarz do Tory). W judaizmie nie ma instytucji ?Watykanu?, który by odgórnie rozsądził, który z odłamów jest bliżej prawdy, bliżej Boga. Dlatego, co podkreślała Miriam Gonczarska, judaizm to przede wszystkim przestrzeganie przykazań. W odpowiedzi ksiądz Grzegorz Michalczyk wymienił co łączy judaizm i chrześcijaństwo ? przede wszystkim wiara w jednego Boga, który jest bliski, miłosierny i który objawił się człowiekowi. Podkreślił też, że z tego wynika również jedna, wspólna koncepcja zbawienia świata. Każde przymierze, które zawierał Bóg z ludźmi nie sprawiało, że stare przymierze wygasało, ale otwierało nową perspektywę. Dlatego można powiedzieć, że Bóg zawarł z ludźmi, żydami i chrześcijanami, jedno Przymierze. Między panelistami wywiązała się dyskusja o postaci Jezusa i jego roli w obu religiach oraz postrzeganiu innowierców przez żydów. Marek Jeżowski zaznaczył, że żydzi wierzą, że Bóg stworzył cały świat i wszystkich ludzi i są otwarci na dialog z innymi religiami, ale żeby zachować tożsamość nie mogą uznać Jezusa i stwierdzić, że chrześcijanie należą do Przymierza. Na koniec pierwszej części paneliści zgodzili się, że aby dialog judaizmu i chrześcijaństwa był możliwy, musi być prowadzony na płaszczyźnie społecznej a nie teologicznej.
Po burzliwej dyskusji słuchaczy z gośćmi nastąpiła przerwa, w której można było podziwiać wystawę zdjęć młodego fotografa Tomka Kaczora pt. Chasydzi. Zdjęcia wykonane w Leżajsku prezentowały ginącą kulturę chasydów.
Drugą część spotkania rozpoczął prof. Stanisław Krajewski, aktywny działacz społeczności żydowskiej. Rozważał różne definicje dialogu oraz jak można go interpretować w przypadku spotkania judaizmu z chrześcijaństwem. Podkreślił, że religie te mają wspólne korzenie i równoległymi drogami zmierzają do jednego celu. Na tych drogach żydzi i chrześcijanie mogą się wzajemnie wspierać, mimo dzielących różnic. Szansą na partnerstwo jest pełny szacunek dla osoby wraz z jej religijnością. ?Bóg potrzebuje i nas i was, a w wyniku dialogu możecie być lepszymi chrześcijanami? - tak zakończył swoją wypowiedź. Następnie Katarzyna Rodrigo Pereira przybliżyła słuchaczom postacie Charles'a Péguy oraz Barucha Spinozy, których własne życie było dowodem na dialog judaizmu z chrześcijaństwem. Kolejny panelista - Michał Bilewicz opowiedział o swoich doświadczeniach organizowania spotkań licealistów - chrześcijań z rówieśnikami - wyznawcami judaizmu. Zaznaczył, że spotkania te udawały się tylko wtedy, gdy dotyczyły rozmów o przyszłości. Podkreślił, że w dialogu ważne jest, by skoncentrować się na jednostce. Zgodził się też z przedmówcą, że aby dialog był spersonalizowany nie może być uwikłany politycznie. Podobnie wypowiedział się Piotr Cywiński, który stwierdził, że nie wierzy w dialog całych społeczności, gdyż zawsze będzie to polityczny dialog systemów. Dialog, aby przynosił owoce, wymaga apolityczności i dobrej woli. Trzeba odnajdywać w nim wymiar ludzki.
Spotkanie zakończyło się wspólnym stwierdzeniem, że religia może tworzyć most pomiędzy kulturami, a tak potrzebny dialog uda się tylko w poczuciu wzajemnej wartości i akceptacji dzielących nas różnic.
Spotkanie rozpoczęło się koncertem zespołu Gaamera, który zachwycił słuchaczy mieszanką jazzowej awangardy, rocka i muzyki żydowskiej. Półgodzinny występ artystów nagrodzono gromkimi brawami.
Po krótkiej przerwie schola akademicka duszpasterstwa odśpiewała pieśń ?Modlitwa szabasowa?, która była jednocześnie wspólną modlitwą zgromadzonych. Tuż potem rozpoczęła się właściwa część spotkania ? dyskusja panelowa o duchowości żydowskiej i chrześcijańskiej. Na początku Marek Jeżowski oraz Miriam Gonczarska przedstawili zróżnicowane środowisko żydowskie. Sami należący do dwóch odłamów ? reformowanego i ortodoksyjnego, różnią się m.in bardziej lub mniej restrykcyjnym podejściem do Talmudu (jedna z podstawowych ksiąg judaizmu, komentarz do Tory). W judaizmie nie ma instytucji ?Watykanu?, który by odgórnie rozsądził, który z odłamów jest bliżej prawdy, bliżej Boga. Dlatego, co podkreślała Miriam Gonczarska, judaizm to przede wszystkim przestrzeganie przykazań. W odpowiedzi ksiądz Grzegorz Michalczyk wymienił co łączy judaizm i chrześcijaństwo ? przede wszystkim wiara w jednego Boga, który jest bliski, miłosierny i który objawił się człowiekowi. Podkreślił też, że z tego wynika również jedna, wspólna koncepcja zbawienia świata. Każde przymierze, które zawierał Bóg z ludźmi nie sprawiało, że stare przymierze wygasało, ale otwierało nową perspektywę. Dlatego można powiedzieć, że Bóg zawarł z ludźmi, żydami i chrześcijanami, jedno Przymierze. Między panelistami wywiązała się dyskusja o postaci Jezusa i jego roli w obu religiach oraz postrzeganiu innowierców przez żydów. Marek Jeżowski zaznaczył, że żydzi wierzą, że Bóg stworzył cały świat i wszystkich ludzi i są otwarci na dialog z innymi religiami, ale żeby zachować tożsamość nie mogą uznać Jezusa i stwierdzić, że chrześcijanie należą do Przymierza. Na koniec pierwszej części paneliści zgodzili się, że aby dialog judaizmu i chrześcijaństwa był możliwy, musi być prowadzony na płaszczyźnie społecznej a nie teologicznej.
Po burzliwej dyskusji słuchaczy z gośćmi nastąpiła przerwa, w której można było podziwiać wystawę zdjęć młodego fotografa Tomka Kaczora pt. Chasydzi. Zdjęcia wykonane w Leżajsku prezentowały ginącą kulturę chasydów.
Drugą część spotkania rozpoczął prof. Stanisław Krajewski, aktywny działacz społeczności żydowskiej. Rozważał różne definicje dialogu oraz jak można go interpretować w przypadku spotkania judaizmu z chrześcijaństwem. Podkreślił, że religie te mają wspólne korzenie i równoległymi drogami zmierzają do jednego celu. Na tych drogach żydzi i chrześcijanie mogą się wzajemnie wspierać, mimo dzielących różnic. Szansą na partnerstwo jest pełny szacunek dla osoby wraz z jej religijnością. ?Bóg potrzebuje i nas i was, a w wyniku dialogu możecie być lepszymi chrześcijanami? - tak zakończył swoją wypowiedź. Następnie Katarzyna Rodrigo Pereira przybliżyła słuchaczom postacie Charles'a Péguy oraz Barucha Spinozy, których własne życie było dowodem na dialog judaizmu z chrześcijaństwem. Kolejny panelista - Michał Bilewicz opowiedział o swoich doświadczeniach organizowania spotkań licealistów - chrześcijań z rówieśnikami - wyznawcami judaizmu. Zaznaczył, że spotkania te udawały się tylko wtedy, gdy dotyczyły rozmów o przyszłości. Podkreślił, że w dialogu ważne jest, by skoncentrować się na jednostce. Zgodził się też z przedmówcą, że aby dialog był spersonalizowany nie może być uwikłany politycznie. Podobnie wypowiedział się Piotr Cywiński, który stwierdził, że nie wierzy w dialog całych społeczności, gdyż zawsze będzie to polityczny dialog systemów. Dialog, aby przynosił owoce, wymaga apolityczności i dobrej woli. Trzeba odnajdywać w nim wymiar ludzki.
Spotkanie zakończyło się wspólnym stwierdzeniem, że religia może tworzyć most pomiędzy kulturami, a tak potrzebny dialog uda się tylko w poczuciu wzajemnej wartości i akceptacji dzielących nas różnic.




























